Nostalgicznie, wrześniowo o szkole i zmianach

poniedziałek, 14 września 2020


Wrześniowe rozmowy większości rodziców toczą się wokół szkoły i nauki. Największe emocje towarzyszą oczywiście, gdy nasze dzieci stawiają pierwsze kroki w przedszkolu lub szkole. Często podekscytowanie miesza się z obawami. Jaki będzie ten rok szkolny?


     W naszym domu debiut w roli ucznia ma moja pierwszoklasista. W zeszłym roku miałam wiele obaw, ponieważ przenieśliśmy ją z przedszkola do zerówki w szkole. Znane miejsce, wspaniała Pani przedszkolaka, najlepsiejsza przyjaciółka - decyzja nie była łatwa. Pisałam Wam o tym we wpisie Sześciolatek w szkole, czy w przedszkolu? Z perspektywy czasu muszę stanowczo napisać - to była bardzo dobra decyzja! Córka dobrze odnalazła się w nowym miejscu, szybko poznała nowe koleżanki, funkcjonowanie szkoły i świetlicy. W tym roku pewnie ruszyła w dalszą edukację, a ja jestem już dużo spokojniejsza. 

     Mój dziesięciolatek rozpoczął kolejny etap nauki i został dumnym uczniem klasy 4. W czerwcu ubolewał nad brakiem uroczystego zakończenia klasy 3 i zaplanowanej wycieczki. Okres zdalnego nauczania pokazał, że potrafi się zorganizować i znać swoje obowiązki. Zobaczymy jaki będzie dalej. Dla niego tegoroczny wrzesień to również okres zmian - nowe przedmioty, nowi nauczyciele. Koledzy z klasy bez większych zmian, jednak pomału wkraczamy w okres dojrzewania, więc pewnie pojawią się nowe problemu. 

     Najmniej chyba zmian u mojego szkolnego weterana. Starszak rozpoczął ostatni rok nauki w szkole podstawowej. Całkiem wyluzowany z maseczką na twarzy kroczy nieco znudzony na kolejne lekcje w klasie 8. Kilka zmian w nauczycielskiej obsadzie, nowy przedmiot - Edukacja dla bezpieczeństwa, ale największe rewolucje dopiero przed nim. Na wybór szkoły średniej ma jeszcze trochę czasu, ale jednak trzeba będzie w końcu podjąć tą ważną decyzję.

     Początku tego roku był inny niż wszystkie, które pamiętam. Uroczyste rozpoczęcie nauki w większości szkół odwołane, maseczki na twarzach, płyny do dezynfekcji i mnóstwo obostrzeń. Jednak uczniowskie życie toczy się dalej i myślę, że na barkach rodziców przybyło dodatkowe zadanie. Musimy naszym dzieciom zapewnić spokojne i rozsądne podejście do tematu COVID-19. Prawda jest taka, że wirus nie zginie za rok, czy dwa, a nasze dzieci muszą z nim żyć.

     Na koniec może trochę nostalgicznie, ale każdy początek nowego roku najlepiej uświadamia mi biegnący czas. Jak to możliwe, że mój syn, ten mały, cichy i pilny uczeń właśnie w tym roku szkolnym będzie pisał egzamin ósmoklasisty? Kiedy to właściwie się stało, że moja córeczka, która płakała przez tydzień, dwa, a może miesiąc w przedszkolu teraz sama biegnie na świetlicę? Czas biegnie nieubłaganie, a przed nami nowe problemy i wyzwania. Wszystko się zmienia, jednak są rzeczy, które mam nadzieję pozostaną. Ich opowieści o codziennych radościach, sukcesach, smutkach i porażkach po powrocie do domu. Oby tak zawsze było ...


Jaki u Was będzie rok szkolny 2020/2021?

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał.
 Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. Kiedy staliśmy pod szkołą czekając na nasze dzieci, które rozpoczynały rok szkolny (druga klasa), to głównym pytaniem było...ciekawe ile pochodzą do tej szkoły. I póki co, wrzesień jest pogodowo łaskawy, mam nadzieję, że będzie tak dalej i obędzie się bez nauczania zdalnego... ech...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten rok szkolny jest z pewnością wyjątkowy. Widziałam u moich koleżanek dużo niepokoju w związku ze zmianami, niepewności, jak długo potrwa obecna sytuacja, troski o dzieci... U Ciebie widać dużo spokoju. Myślę, że to świetne podejście :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia