Głosownik czyli odjechany dziennik Staszka Juraszka

sobota, 14 listopada 2020

Życie nastolatkiem to prawdziwy rollercoaster – zakazy, nakazy i z żadnej strony zrozumienia. Oparciem może być tylko zgrana paczka, która jest równie zwariowana jak Ty. Prawdziwa dawka nastoletniego humoru w najlepszym wydaniu, czyli Głosownik Szajbka z 5b!


     Jedenastoletni Staszek Juraszek, znany jako Szajbek po życiowej tragedii, jaką było odebranie mu laptopa przez mamę postanawia poprowadzić głosownik. To nie jest sekretny notatniczek, bo wiadomo, że pamiętniki piszą dziewczyny, a do tego nie posunie się żaden szanujący się nastolatek. Głosownik, to prawdziwy męski pamiętnik na dyktafonie w smartfonie, w którym Staszek na bieżąco będzie dokumentował wszystkie szalone wydarzenia. 
 
A tego akurat w życiu nastolatka nie brakuje!

       Będą bójki w szatni, dyskoteki szkolne, wyprawy na wały i ucieczka przed stróżami prawa. Wszystkie historie widzimy oczami głównego bohatera zwariowanego nastolatka, który ma zdecydowanie inną wizję świata niż większość dorosłych. Każdy jego dzień to prawdziwa walka o przetrwanie w świecie dorosłych oraz rówieśników. Dzieciaki szukają akceptacji, wsparcia, ale również chcą zaznaczyć swoją indywidualność oraz zdobyć pozycję w stadzie. Historie Staszka i jego przyjaciół doskonale obrazują, co może dziać się w głowie dojrzewającego młodzieńca i z czym na co dzień musi się zmierzyć.
     Na kolejnych stronach poznajemy nie tylko Staszka, ale również Plastusia, Magdę, Grabarza z wysypiska, Dżastę z 7 c, a nawet wiewiórkę na cukrowym odlocie. Jeśli już nie ogarniacie, to najwyższa pora by dołączył do paczki Szajbka. Książka nie jest długa, ale dzieje się w niej naprawdę wiele.

 
Autor: Paweł Maj
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 12.10.2020
Liczba stron: 128

     Jako rodzic jestem wysoce oburzona słownictwem i zachowaniem książkowych nastolatków, ale z drugiej strony niech każdy z nas wróci do swoich młodzieńczych grzeszków ;). A tak całkiem poważnie Głosownik, to książka skierowana do nastoletnich odbiorców i uważam, że nie mogła być inaczej napisana. Teksty są proste, energiczne i zabawne. Całość  przyjemnie się czyta i myślę, że przypadnie do gustu młodemu czytelnikowi. Przynajmniej u nas tak było. Synowie bardzo chętnie zabrali się za książkę i ekspresowo ją przeczytali, śmiejąc się co chwilę. Świetna odskocznia od poważnych i może czasem nie zrozumiałych lektur szkolnych, które potrafią zniechęcić młode pokolenia do sięganie po książki.

     Wisienką na torcie są zwariowane komiksowe ilustracje, idealnie oddające charakter opisywanych historii. Szczerze mówić przypominają moje bazgroły w pamiętniku, który prowadziłam wieki temu. Swoją drogą dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł jego wydania w formie książki ;)



Kto chciałby poznać Staszka i jego przyjaciół?

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. Ja też uważam,że język powinien być dostosowany do odbiorców - bo inaczej nie trafi. Mnie osobiście chyba już nic nie zgorszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że młody człowiek wiązł książkę do ręki i czytał!

      Usuń
  2. Tytuł zapisuje dla swego nastolatka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, w ksiażce mamy zwroty mało przystosowane do odbiorców w wieku przedszkolnym i szkolnym. mam mieszane odczucia co do tego pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nastoletniemu czytelnikowi z pewnością język wyda się znajomy i zostanie dobrze odebrany :) Mojemu dziesięciolatkowi bardzo się podobała historia Szajbka,bo "jest taka normalna i czułem się jak w szkole" :)

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia