Krutyń, Krutynia i Stanica Wodna PTTK

czwartek, 26 lipca 2018


     W tegoroczne wakacje po raz pierwszy zawitaliśmy w komplecie na nasze piękne Pojezierze Mazurskie. Jeden wypchany samochód, piątka pod ekscytowanych pasażerów i ponad 600 km trasy w jedną stronę. 

     Naszą przygodę z Mazurami rozpoczęliśmy w kajakowym eldorado, czyli małej wiosce, która wraz z sezonem wakacyjnym ożywa i wypełnia się turystami chętnymi podziwiać Mazury z kajaku.

Krutyń i Krutynia

     Nazwa wsi Krutyń została zapożyczona od rzeki rzeki Krutynia, nad którą bezpośredni leży. Miejscowość początkowo była stanicą myśliwską powstałą w czasach Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego, a z początkiem lat XX stała się miejscowością letniskową wyspecjalizowaną w spływach kajakowych. We wsi znajduje się zabytkowy cmentarz ewangelicki, siedziba Mazurskiego Parku Krajobrazowego oraz małe muzeum przyrodnicze. Jednak główną atrakcją jest malowniczo wijąca się rzeka Krutynia. Nurt rzeki jest spokojny, wręcz leniwy, bardzo odmienny od znanych nam potoków górskich. Spacer wzdłuż brzegu lub spływ kajakowy, to idealny sposób na ukojenie skołatanych nerwów oraz raj dla miłośników przyrody. Rzeka tworzy liczne zakola, tereny bagienne i zbiorowiska szuwarowe, dzięki czemu Krutynia stanowi idealne miejsce rozwoju roślinności wodnej oraz siedlisko dla licznych ptaków wodnych. Gdyby nie wyróżnienie w konkursie Turystyczna Rodzinka 2017 pewnie nie trafilibyśmy w to urokliwe miejsce. Cisza, spokój, bliski kontakt z przyrodą, to wszystko znaleźliśmy nad  Krutynią.


Stanica Wodna PTTK Krutyń

     Stanica Krutyń, w której mieliśmy okazje odpoczywać położona w sercu Mazurskiego Parku Krajobrazowego na lewym brzegu rzeki. Stanica zapewnia noclegi w pokojach z łazienkami, w  domkach kempingowych oraz na polu namiotowym. W ośrodku można skorzystać z wypożyczalni kajaków, łódek, rowerów, z boiska do siatkówki oraz baru i karczmy. Również amatorzy wędkowania znajdą tu dla siebie miejsce. Stanica jest doskonałą także doskonałą bazą na wycieczki piesze i rowerowe do pobliskich rezerwatów: Zakręt, Królewska Sosna, Krutynia. 
     Najlepsze zostawiam sobie na koniec, czyli wyżywienie w karczmie. Mała karczma tuż nad brzegiem oferuje pyszne, domowe jedzenie. Było bardzo miło zasiadać przy stoliku i nie martwić się o gotowanie, zmywanie i całą resztę, tylko smakować się jedzeniem i widokami.



     W Stanicy Krutyń byliśmy na początku wakacji, było spokojnie, cicho i miło. Był to niesamowite przejście, po chwilach spędzonych w Warszawie. Dzieciaki mogły szaleć się do woli, skakać, biegać i obserwować przyrodę. Mąż mógł kibicować polskiej drużynie w strefie kibica i oczywiście skorzystaliśmy z możliwości wypożyczenia kajaków oraz przejażdżki łódkami. Spacerowaliśmy po Krutyni i odwiedziliśmy Ukta oraz pobliski Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie.


#turystycznarodzinka
https://www.mamadoszescianu.pl/2018/02/turystyczna-rodzinka-2018.html

 Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał.
 Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!



1 komentarz:

  1. Jeszcze nigdy nie byłam w tej miejscowości, jest bardzo czarująca i przywołuje mi wspomnienia z naszego wypoczynku nad jeziorami mazurskimi :)
    Bardzo ładne ujęcia, pięknie pokazałaś nam urok Mazur.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia