Kroniki Żaru. Miasto Żaru - Jeanne DuPrau

niedziela, 13 lutego 2022

 

Kiedy chcę odpocząć od dorosłej literatury chętnie sięgam do książek skierowanych do dzieci i młodzieży. W ostatnich miesiącach miałam szczęście trafić na kilka ciekawych opowieści. Czy tym razem też tak było? 

      Wyobraźcie sobie miasto całe pochłonięte w mroku, które rozświetlały tylko roje żarówek w ścianach budynków oraz na szczytach słupów. Żółty blask oświetlał mieszkańców nie zdających sobie sprawy z tajemnicy ukrytej w niepozornym pudełku, o którym pamięć zaginęła wraz ze śmiercią siódmego burmistrza. Jednak nadszedł czas i ciche kliknięcie otworzyło wieczko pudełka...

Tytuł: Miasto żaru 
Seria: Kroniki Żaru
Autor: Jeanne DuPrau
Wydawnictwo: Nowa Baśń 
Ilość stron: 317


     Dzień Przydziału to najważniejszy moment w życiu uczniów Ostatniej Klasy. To wówczas zostają przypisani do pracy na najbliższe trzy lata. Przyszli absolwenci Szkoły Żaru zebrani w małej sali z niecierpliwością oczekiwali na przydział zawodu. Każdy z nich miał swoje marzenia i nadzieję, jednak ślepy los może zaważyć na ich przyszłości. Lina Mayfleet pragnęła przywdziać czerwoną kurtkę Posłańca, przemierzać ulice Żaru i poznawać zakamarki miasta. Niestety dziewczynka wyciągnęła los z napisem "Pomocnik Rurociągu", co wskazywało na niebezpieczną pracę w podziemnych labiryntach miasta. Jej wymarzoną profesje wylosował Doon Hareow, który jednak nie chciał marnować czasu jako posłaniec. Chłopiec zauważał niepokojące sygnały, pragnął ratować upadające miasto i widział nadzieję na to w generatorze znajdującym się w podziemiach. Dzięki wymianie przydzielonego zawodu każde z nich ma nadzieję spełnić swoje marzenia. Ich drogi skrzyżują się ponownie, gdy Lina odkryje niekompletne zapiski.

Żar to podziemne miasto o jednym przeznaczeniu - ocalić ludzkość. I spełniło swoją rolę, ale dwa stulecia później niezawodne dotychczas systemy zaczynają szwankować. Lina, młoda dziewczyna nieszczęśliwa ze swojego przydziału do pracy, odkrywa starożytny przekaz, który może ocalić miasto. Tylko czy zdąży, nim zgaśnie ostatnia żarówka w Żarze i ludzkość pochłonie mrok?*

     W książce króluje postapokaliptyczny klimat bardzo fajne rozwinięty i połączony z tajemniczą historią. W mieście miliona żarówek powoli zaczyna brakować niezbędnych rzeczy do przeżycia i coraz częściej pojawiają się braki w dostawie energii. Jakże różny jest to świat w porównaniu z naszym. Wszystkiego brakuje i to co się ma trzeba naprawiać. Trzeba się cieszyć tym co los dał i wypełniać powierzone zadania. Jednak zdążają się ludzie, którym wydaje się, że stoją poza prawem, wykorzystują swoją pozycję nie przejmując się innymi i to już brzmi bardziej znajomo. W książce można się również doszukać kilku ważnych przesłań dla młodego pokolenia - krótkowzroczność mieszkańców, bark odpowiedzialnych władz, ale również miłość siostrzeńcze, odwaga i chęć zmian dostrzegana przez nastoletnich bohaterów. Gdy dorośli pochłonięci są codziennymi troskami tylko dwunastoletni chłopiec zauważa, że życie w podziemnym mieście jest zagrożone i pragnie je ocalić. Mimo przeciwność Line i Doon nie boją się podejmować ryzykownych działania oraz sięgać po marzenia.

     Książka skierowana jest do młodszych czytelników, jednak fabuła pochłonęłam mnie całkowicie. Nie spodziewałam się, że książka aż tak mi się spodoba.  Byłam bardzo ciekawa zakończenia, a autorka do końca podkręcała emocje i powoli dawkowała fakty. Moje pozytywne odczucia potwierdził również nastoletni syn zapowiadając jednocześnie, że musi przeczytać kolejne tomy z serii. Warto, więc samemu się przekonać. My polecamy ciekawa fabuła, klimat i sympatyczni bohaterowie!


Kto pragnie zagłębić się w upadające miast miliona żarówek?

*tekst wydawnictwo Nowa Baśń

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania. Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. Ciekawa fabuła - coś innego. Będzie idealnym prezentem, więc muszę szybko zapisać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę wyrosłam z takich lektur... Ale czasami, dla psychicznego odmłodzenia, czemu nie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podobnie jak Ty od czasu do czasu lubię odświeżyć mózg. Dlatego właśnie chwytam za książki przeznaczone nie tylko dla dorosłych czytelników! Mojego syna. Co prawda literatura kierowana do młodzików w UK, jest nieco bardziej 'wyluzowana' od tej popularej w Polsce, co sprawia sporą frajdę podczas czytania. Jednak jest to też dobry trening luźnego słownictwa angielskiego.
    A tu widzę dobrą książkę, którą polecę nastolatkowi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście nie lubię takich książek, ale myślę, że mojemu synowi mogłaby się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odkąd przestałam być nastolatką jakoś nie sięgam już po literaturę młodzieżową.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia